środa, 25 kwietnia 2012

Strefy 30 - Sens (i bezsens) ograniczania prędkości w centrach miast

Popularnym zagadnieniem w temacie ograniczania prędkość jest temat tworzenia specjalnych stref w centrach miast, gdzie prędkość, podobnie jak chociażby na osiedlach, miałyby być ograniczone do wspomnianych 30km/h. Co stoi za i przeciw takim rozwiązaniom?


  • Faktem jest, że obecnie w wielu polskich miastach taki przepis jest kompletnie zbędny, bo w ścisłym centrum i tak stoimy zawsze w takim korku, że nikt nie ma szans na przekroczenie prędkości powyżej 30km/h, a czasem nawet i 3/km/h.
  • Podczas dnia i nocy przez każde większe czy mniejsze miasto przewijają się setki czy tysiące ciężarówek transportu drogowego, które bezpośrednio przyczyniają się do powstawania zatorów w miastach.
  • Nieco inaczej sytuacja niestety wygląda nocą. Miasta żyją w tym czasie rytmem imprezowym, wielu pieszych, z różnych przyczyn, zachowuje mniejszą uwagę na drogach, a kierowcy korzystający z pustych dróg często pędzą na granicy bezpieczeństwa... i tak właśnie dochodzi do wypadków. Pozostaje tylko pytanie, czy zmiana przepisów wpłynie na zmianę zachowań kierowców?
  • Strefy 30 to rozwiązanie często popierane przez środowiska pro-rowerowe. Podnosi się wtedy argument bezpieczeństwa słabszych uczestników ruchu. Tylko, czy takie ograniczenie nie jest przypadkiem celowaniem z armaty do muchy? Trochę tak jest - sporo winy w braku bezpieczeństwa ponoszą sami rowerzyści poruszając się nieprzepisowo czy bez przepisowego oświetlenia LED. Z drugiej strony ścieżki rowerowe też poniekąd rozwiązują ten sam problem.
Wiele dalszych ciekawych informacji na temat bezpieczeństwa na drogach znajdziecie na stronie http://www.swiatlacalyrok.org.pl.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pozycjonowanie serwisu gwarantuje